Francja: Brak planów wycofania się z Sahelu

  • Po zakazach podróżowania z powodu pandemii koronawirusa prezydent Macron praktycznie uczestniczył w szczycie.
  • Grupa G5 Sahel wezwała do międzynarodowego wsparcia w walce z bojownikami.
  • Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wyraził zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w regionie.

Powiedział to prezydent Francji Emmanuel Macron Francja nie ma zamiaru wycofywać swoich wojsk w regionie Sahelu. To posunięcie ma na celu ciągłą walkę z bojownikami w regionie, którzy nadal sieją spustoszenie. Wojska francuskie są w kraju od ośmiu lat w operacji, w której zginęło 55 żołnierzy.

Emmanuel Jean-Michel Frédéric Macron jest francuskim politykiem pełniącym funkcję prezydenta Republiki Francuskiej od 2017 r. Macron został mianowany zastępcą sekretarza generalnego przez prezydenta Francois Hollande'a krótko po jego wyborze w maju 2012 r., Czyniąc Macrona jednym ze starszych doradców Hollande'a.

Prezydent Macron powiedział to podczas dwudniowego szczytu w stolicy Czad. Po zakazach podróżowania z powodu pandemii koronawirusa prezydent Macron praktycznie uczestniczył w szczycie.

Ze swojej strony członkowie G5 Sahel (Niger, Mali, Mauretania, Czad i Burkina Faso) wezwali do międzynarodowego wsparcia w walce z bojownikami. Powiedzieli, że społeczność międzynarodowa musi zaoferować wsparcie pieniężne, które zapewni rozwój sytuacji w tym regionie, co spowoduje odcięcie rekrutów dla dżihadystów.

Spotkanie ma na celu spojrzenie na przyszłość kampanii antyterrorystycznej w regionie. Przemawiając podczas szczytu, prezydent Czadu Idriss Déby powiedział, że bieda jest główną zgubą dla regionu, ponieważ bojownicy wykorzystują ją jako podatny grunt dla swoich licznych ataków.

Sekretarz Generalny ONZ, Antonio Guterres, wyraził zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w regionie. Przemawiając podczas szczytu, Guterres dodał, że niewinni cywile nadal płacą cenę za brak bezpieczeństwa w regionie.

Powiedział, że filarami sukcesu w regionie są dobre rządy, praworządność i rozwój. Sekretarz Guterres wezwał przywódców do zapewnienia sobie zaufania swoich obywateli, jeśli chcą iść naprzód.

Szczyt odbywa się w czasie, gdy w regionie wciąż dochodzi do ataków. Szacuje się, że od początku roku zginęło 29 żołnierzy. Na początku zeszłego miesiąca dwóch francuskich żołnierzy zginęło po tym, jak ich pojazd uderzył w improwizowane urządzenie elektryczne w północnej części Mali.

Oddziały rozmieszczone w całym kraju przez lata znajdowały się w poważnych sytuacjach bezpieczeństwa. Islamska rebelia wybuchła w Mali w 2012 roku po buncie etnicznych separatystów Tuaregów, który później został przejęty przez bojowników.

Operacja Barkhane to trwająca operacja przeciwko powstańcom w afrykańskim regionie Sahelu, która rozpoczęła się 1 sierpnia 2014 r. Operacja ma „stać się francuskim filarem walki z terroryzmem w regionie Sahelu”.

Przemoc w tym kraju rozprzestrzeniła się od tego czasu na jego sąsiadów, Niger i Burkina Faso. Przemoc pochłonęła tysiące ofiar w wojsku i cywilach.

Zeszłoroczne spotkanie w Pau spowodowało, że Francja zwiększyła liczbę żołnierzy dla Barkhane - operacji, na której czele stoją jej wojska - z 4,500 do 5,100.

W regionie Sahelu nadal trwa islamskie powstanie. W państwach Sahelu - obszarze rozciągającym się na południe od Sahary od Atlantyku do Morza Czerwonego - działa wiele grup zbrojnych - z których niektóre przysięgły wierność ISIL lub Al-Kaidzie.

W ostatnich latach broń zalała region Sahelu. To pozwoliło różnym grupom bojowników z łatwością wykonywać swoje misje.

Juliet Norah

Jestem niezależnym dziennikarzem pasjonującym się wiadomościami. Czerpię przyjemność z informowania ludzi o wydarzeniach na świecie

Dodaj komentarz