Koronawirus: Niemcy zaostrzają środki w miarę wzrostu liczby przypadków

  • „Musimy dalej ograniczać nasze kontakty społeczne, aby walczyć z pandemią” - dodała kanclerz.
  • Krytycy twierdzą, że ten środek nie ma żadnego sensu.
  • Krytyka ministra zdrowia Jensa Spahna pochodzi nie tylko ze strony opozycji, ale także przedstawicieli socjaldemokratów, partnerów rządowych konserwatystów Merkel.

Niemcy stoją przed tygodniami ograniczeń społecznych, ekonomicznych i ruchowych. We wtorek rząd federalny i kierownictwo 16 krajów związkowych osiągnęły porozumienie w sprawie zamknięcia większości sklepów niespożywczych, barów, restauracji, obiektów kulturalnych i rekreacyjnych oraz szkół.

Dekoracja inspirowana COVID wisi nad ulicą w Schwerinie w Niemczech we wtorek 5 stycznia 2021 r.

Wprowadzane są nowe przepisy, powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel. „Musimy dalej ograniczać nasze kontakty społeczne, aby walczyć” z pandemią, - dodał kanclerz.

Ograniczenia, które weszły w życie w listopadzie ubiegłego roku– zamykanie sklepów i lokali uznanych za zbędne, szkół i ograniczenie funkcjonowania żłobków, m.in. do 31 stycznia, jak zapowiedziała kanclerz Merkel.

Kraj zaostrzył środki, gdy liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 35,000 XNUMX. 

Poza spodziewanym rozszerzeniem istniejących ograniczeń jest nowe ograniczenie, które zwraca uwagę, a to już wywołało debatę, kontrowersje i krytykę ze strony opozycji parlamentarnej. Obywatele mieszkający w regionach, w których na 200 100,000 mieszkańców przypada ponad XNUMX nowych zakażeń nie będzie mógł odejść ich zwykłe miejsce zamieszkania w promieniu 15 kilometrów.

Zakaz można złamać tylko z pilnych powodów. Według danych Instytutu Roberta Kocha obecnie 67 powiatów kraju znajduje się w tej sytuacji epidemiologicznej, a większość z nich znajduje się w Saksonii i Turyngii.

Krytycy argumentują, że środek ten nie ma żadnego sensu, ponieważ oznacza zakaz podróżowania samochodem, a jednocześnie pozwala miastom na dalsze generowanie tłumów w transporcie publicznym.

Podróż do Niemiec

Niemiecka kanclerz Angela Merkel przedłużyła i zaostrzyła blokadę koronawirusa w tym kraju, ponieważ liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 35,000.

Podróż do Niemiec też będzie bardziej skomplikowana: według dokumentu od 11 stycznia to będzie możliwy tylko wjazd do kraju z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa- z maksymalnym okresem 48 godzin - lub przejść test po wjeździe na terytorium Niemiec.

Ci podróżni, którzy przyjeżdżają z terytoriów uznanych przez władze niemieckie za zagrożone - praktycznie ze wszystkich państw Unii Europejskiej i większości reszty świata - będą również muszą przechodzą 10-dniową kwarantannę można to ograniczyć dopiero po kolejnym negatywnym teście, który można przeprowadzić od piątego dnia po wjeździe do Niemiec.

Ta strategia „podwójnego testu” wyraźnie do tego dąży zniechęcać do podróży poza granice Niemiec w czasie, gdy rosną obawy przed inną mutacją wirusa, taką jak ta zarejestrowana w Wielkiej Brytanii pod koniec ubiegłego roku.

Tym nowym ograniczeniom w Niemczech towarzyszą krytyka zarządzania procesem szczepień koordynowane przez federalnego ministra zdrowia, chadeckiego kolegę Jensa Spahna. Osoby odpowiedzialne za ośrodki szczepień w całym kraju nadal ostrzegają, że dawki są nadal niewystarczające.

Krytyka Spahna pochodzi nie tylko ze strony opozycji, ale także ze strony socjaldemokratów, partnerów rządowych konserwatystów Merkel z CDU-CSU.

[bsa_pro_ad_space id = 4]

Vincent Ferdinand

Relacjonowanie wiadomości to moja sprawa. Mój pogląd na to, co dzieje się w naszym świecie, jest zabarwiony moją miłością do historii i tego, jak przeszłość wpływa na wydarzenia, które mają miejsce w obecnych czasach. Lubię czytać politykę i pisać artykuły. Geoffrey C. Ward powiedział: „Dziennikarstwo to tylko pierwszy szkic w historii”. Każdy, kto pisze o tym, co się dzisiaj dzieje, rzeczywiście pisze małą część naszej historii.

Dodaj komentarz