Koronawirus - WHO powtarza ustalenia dotyczące pochodzenia Chin

  • Naukowe dowody pochodzenia odzwierzęcego sprawiają, że teorie, takie jak laboratoryjna produkcja wirusa, są „wysoce nieprawdopodobne”, zgodnie z opracowaniem ekspertów agencji.
  • Chińczyk Liang Wannian powiedział, że w ciągu dwóch miesięcy przed grudniem 2019 r. Nie ma dowodów na to, że wirus był w mieście.
  • Przybycie zespołu naukowego wywołało kontrowersje ze względu na przeszkody z Pekinu.

Zespół Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) badający pochodzenie koronawirusa w Wuhan w Chinach, poświadczył zwierzęce pochodzenie wirusa. Uważa jednak, że nie znaleziono wystarczająco solidnych dowodów, aby stwierdzić, że pochodzi od nietoperzy lub łuskowców, które określił jako „potencjalnych kandydatów”.

Pracownicy w kombinezonach ochronnych biorą udział w dezynfekcji targu owoców morza Huanan w Wuhan na początku marca. Uważano, że wczesne przypadki choroby były powiązane z rynkiem.

Zespół WHO wskazał, że mógł on również wyrosnąć z innych gatunków zwierząt.

Naukowe dowody pochodzenia odzwierzęcego sprawiają, że teorie, takie jak laboratoryjna produkcja wirusa, są „wysoce nieprawdopodobne”, zgodnie z opracowaniem ekspertów agencji.

Liang Wannian, szef panelu ekspertów ds. COVID w Chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia, stwierdził, że pomimo faktu, że koronawirusy zidentyfikowane u nietoperzy i łuskowców są bardzo podobne do COV-SARS-2, nie udało się ustalić, czy te ssaki są pochodzenie.

Liang dodał, że zarażenie wykryte u norek i innych gatunków łasicowatych sugeruje, że zwierzęta te mogą być innymi potencjalnymi rezerwuarami.

Liang gwarantuje, że dowody naukowe wskazują na ważny „wybuch” na targu owoców morza Huanan w Wuhan, który jest rozumiany jako źródło pandemii. Jednak nie byli w stanie określić, czy był to pierwszy.

Zespół WHO wykrył ślad genetyczny wirusa we wczesnych stadiach pandemii i uważa, że ​​wirus krążył już przez kilka tygodni, zanim pierwszy przypadek został zidentyfikowany w Wuhan.

W każdym razie nie znaleźli jednak dowodów na obecność wirusa w Wuhan przed grudniem 2019 r. Liang Wannian powiedział, że w ciągu dwóch miesięcy przed grudniem 2019 r. brak dowodów, że wirus był w mieście.

Chiński ekspert uważa za „mało prawdopodobne”, aby doszło do jakiejkolwiek transmisji wirusa w ciągu tych dwóch miesięcy i potwierdza, że ​​wczesne krążenie koronawirusa nastąpiło kilka tygodni przed wykryciem pierwszych przypadków. To „może wyjaśniać niepowodzenie jego wykrywania w innych regionach” poza Chinami.

Łuskowiec - gatunek krytycznie zagrożony, który jest najczęściej sprzedawanym ssakiem na świecie - został zidentyfikowany jako możliwe źródło wirusa.

Śledzenie łańcucha produktów mrożonych

W tym sensie WHO twierdzi, że istnieje „potencjał” do zbadania łańcucha dostaw zamrożonych produktów na rynek w Wuhan, a tym samym dotarcia do źródła wirusa. Może tak być również w innych regionach Chin i za granicą.

Wyjaśnił to Peter Ben Embareck, duński naukowiec i dyrektor programów w Światowej Organizacji Zdrowia.

To właśnie w Wuhan pierwsze przypadki COVID-19 zgłoszono w grudniu 2019 r. Od tego czasu nowy wirus rozprzestrzenił się na całym świecie, zabijając ponad 2.3 miliona ludzi, co doprowadziło do bezprecedensowego międzynarodowego kryzysu zdrowotnego.

Zespół epidemiologów WHO przybył do Wuhan, aby zbadać pochodzenie nowego koronawirusa.

Pojawienie się zespołu naukowego wywołało kontrowersje po tym, jak dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, stwierdził, że jest „bardzo rozczarowany” przeszkodami, jakie Pekin stawia na misji, chociaż chińskie władze zaprzeczyły zarzutom.

Vincent Ferdinand

Relacjonowanie wiadomości to moja sprawa. Mój pogląd na to, co dzieje się w naszym świecie, jest zabarwiony moją miłością do historii i tego, jak przeszłość wpływa na wydarzenia, które mają miejsce w obecnych czasach. Lubię czytać politykę i pisać artykuły. Geoffrey C. Ward powiedział: „Dziennikarstwo to tylko pierwszy szkic w historii”. Każdy, kto pisze o tym, co się dzisiaj dzieje, rzeczywiście pisze małą część naszej historii.

Dodaj komentarz