Protestujący podpalili Kongres Gwatemali

  • Podczas dużej demonstracji w stolicy Gwatemali protestujący podpalili budynek parlamentu i rzucali kamieniami w policję.
  • Protestujący wezwali do dymisji prezydenta Alejandro Giamattiego.
  • Sąd w Pensylwanii odrzucił pozew złożony przez zespół prawników Trumpa

Podczas dużej demonstracji w stolicy Gwatemali protestujący podpalili budynek parlamentu i rzucali kamieniami w policję. Protestujący wezwali do dymisji prezydenta Alejandro Giamattiego. Wielu Gwatemalczyków protestuje przeciwko szybkiemu przyjęciu budżetu kraju na 2021 rok.

Alejandro Eduardo Giammattei Falla jest politykiem z Gwatemali, który jest urzędującym prezydentem Gwatemali. Jest byłym dyrektorem gwatemalskiego systemu penitencjarnego i brał udział w wyborach prezydenckich w Gwatemali w 2007, 2011 i 2015 roku. Wygrał w wyborach w 2019 roku i objął urząd 14 stycznia 2020 roku.

Parlament Gwatemali pośpiesznie zatwierdził przyszłoroczny projekt ustawy bez szerokiego udziału społeczeństwa i mediów. Problem wywołał powszechne protesty w Gwatemala, stolica.

W sobotę 21 listopada kilku protestujących zaatakowało i podpaliło budynek parlamentu Gwatemali w historycznej części miasta. Mówi się, że pożar udało się powstrzymać policji i strażakom.

Protesty są skierowane przeciwko p Prezydent Alejandro Giamatti, a także uchwalenie ustawy budżetowej na 2021 r.

Zgodnie z rezolucją parlamentu w przyszłym roku budżet Gwatemali ma być o jedną czwartą wyższy niż w tym roku.

Parlament Gwatemali ustalił budżet w wysokości 12.8 miliarda dolarów na przyszły rok. Wzrost prognozowanego budżetu na przyszły rok oznacza wzrost długu publicznego. Należy zaznaczyć, że Gwatemala jest jednym z najbardziej zadłużonych krajów świata.

Podczas wiecu w sobotę 21 listopada około 50 osób zostało rannych w starciach z policją i gazem łzawiącym. Jeden z protestujących jest w stanie krytycznym. Mówi się, że policja zatrzymała 20 demonstrantów.

Giamatti opublikował na Twitterze wiadomość wzywającą ludzi do powstrzymania się od zamieszek i niszczenia własności prywatnej i publicznej. Prezydent Gwatemali, podkreślając prawo ludzi do udziału w pokojowych protestach, zagroził ściganiem tych, którzy zakłócają porządek społeczny.

Sąd Pensylwanii odrzucił pozew Trumps

Kolejna awaria prawna zespołu prawnego Donalda Trumpa. Tym razem w jednym z najważniejszych i kluczowych stanów: Pensylwanii. Sąd w Pensylwanii orzekł, że skargi prawników Trumpa są „spekulacyjne i bezpodstawne”.

„Można by się spodziewać, że szukając tak zaskakującego wyniku, powód przybędzie potężnie uzbrojony w przekonujące argumenty prawne i dowody na szerzącą się korupcję” - napisał Brann. „To się nie wydarzyło”.

Donald John Trump jest 45. i obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Zanim zajął się polityką, był biznesmenem i osobowością telewizyjną.

Trwa spór prawny między zespołem prawników Donalda Trumpa dotyczący ogłoszonych wyników w kluczowych stanach USA. Po orzeczeniu w Nevadzie i Wirginii sąd w Pensylwanii oddalił pozew złożony przez zespół prawników Trumpa.

Sędzia Sądu Okręgowego Pensylwanii Matthew Brann zaprzeczył zarzutom, że wybory zostały sfałszowane. Oczekuje się, że stan Pensylwania oficjalnie potwierdzi wyniki liczenia w stanie w poniedziałek.

Zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych, stany muszą głosować w Kolegium Elektorów w pierwszy poniedziałek po drugiej środie grudnia. Wyniki te liczone są 5 stycznia w Kongresie. W przypadku braku większości głosów na kandydata, a wybory warunkowe odbywa się w Kongresie w celu wyboru Prezydenta zgodnie z Konstytucja USA. Uroczystość zaprzysiężenia Prezydenta odbędzie się 20 stycznia w południe.

Prawnicy Trumpa mogą wnieść sprawę do sądów federalnych.

Zespół Joe Bidena nadal przygotowuje się do prezydentury po ogłoszeniu przez media jego zwycięstwa.

Reklamacje od Zespół prawny Donalda Trumpa jak dotąd nie przyniosły żadnych rezultatów. Sędzia Sądu Stanowego Pensylwanii Matthew Brann nazwał skargi zespołu Trumpa „bezpodstawnymi i spekulacyjnymi” i powiedział, że zarzuty „nie wystarczą, aby unieważnić choćby jeden głos.

Donald Trump nadal odmawia przyznania się do porażki w wyborach 3 listopada. Po raz kolejny wspomniał o oszustwach wyborczych w sobotę, 21 listopada, na marginesie szczytu G20 w poście na Twitterze.

[bsa_pro_ad_space id = 4]

Joyce Davis

Moja historia sięga 2002 roku i pracowałem jako reporter, ankieter, redaktor wiadomości, redaktor tekstowy, redaktor zarządzający, założyciel biuletynu, profiler almanachu i nadawca wiadomości radiowych.

Dodaj komentarz